Studencka Marka

odpowiedz na wszystkie pytania



W ciągu ostatnich 30 dni zagłosowano (przeliczam) razy w naszych ankietach

Serwis

Ta książka urzekła mnie pod każdym względem. To magiczna opowieść mistrza powieściopisarstwa, chociaż na chwilę przenosząca nas w inny, magiczny świat. Takich książek zawsze jest za mało.
Pozwoliłam się uwieść, chociaż może nie od razu. Całość zrekompensowała mi jednak dość toporny początek. Która kobieta nie lubi sentymentalnych historii o uczuciach? Jeśli mówi, że nie – pewnie kłamie. Ale niech czyta potajemnie.
Przysięgłam nad wszystko, że robię sobie bezterminową przerwę od książek o miłości. Przecież nie jestem jedną z tych kobiet, siedzących na parkowych ławkach, chłonących z wypiekami książkę, aż do samego końca! Niestety, okazuje się, że jestem. Niestety a może i stety.
Naprawdę udane, zabawne historie o przygodach trójki nastolatków – a wszystko w swojskich, choć dość fantastycznych polskich realiach.
Gdybym nie była tak jednoznacznie zdeklarowana w konkretną stronę, być może zaproponowałabym Izabeli Pietrzyk małżeństwo. Cholera, być może i tak to zrobię. To jedna z najmądrzejszych i najśmieszniejszych książek, jakie zdarzyło mi się przeczytać. Kiedykolwiek. Jestem w niej zakochana, chociaż panowie mogą być mniej zachwyceni.
Lekka kolorowa okładka zupełnie nie zapowiada tego, co znajdziemy w środku. Jest tutaj sporo sensacji, jeszcze więcej rasowego kryminału, trochę powieści obyczajowej. Czyta się to świetnie, na jednym tchu.
Mam z tą książką mały problem. Owszem, jest świetnie napisana, mroczna, tajemnicza, wciągająca. Ale jednocześnie coś w niej brakuje. Bo jak już piszesz książkę z motywem nadprzyrodzonym, musisz go jakoś zakończyć.
Katarzyna Miller napisała opowiadania o seksie, jak rozumiem z zamiarem powalenia nas na kolana odczuciem erotyzmu w różnym wieku. I tutaj właśnie mam problem. Dla kogo jest ta książka? Dla odurzonych hormonami młodych ludzi, szukajacych przygód? Czy może dla wieloletnich związków czy osób dojrzałych, inaczej patrzących na związki czy emocje? Jeśli dla wszystkich, to nie da się tej książki polubić w całości. Bo część zawsze dla każdego będzie męcząca.
Wiedzieliście, kto to jest Manu Chao? Ja nie wiedziałam do czasu, kiedy w moje ręce trafiła ta szalona, surrealistyczna autobiografia. Ale nigdy nie jest za późno, żeby się douczyć. Witamy w życiu kompozytora i wykonawcy muzyki folk i latynoskiej. I zapraszamy do jednej z najbardziej szalonych książek w życiu.
Najpierw Dmitry Glukhovsky napisał książkę Metro 2033, potem, po jej sukcesie, Metro 2034. Do pomysłu podłączyli się inni autorzy. Kolejne tomy przygotowali Szymun Wroczek i Tullid Avoledo; Andriej Diakov ma na swoim koncie już trzy. W ten sposób jedna książka zamieniła się w prowadzony przez kilku autorów projekt (w dodatku międzynarodowy) zatytułowany Uniwersum Metro 2033. Wygląda na to, że wyjściowy pomysł był nośny.
Wojna, spisek, tajemnica. Kobieta i mężczyzna, wielkie namiętności i równie wielka przygoda. To idealna lektura na wakacje czy długą podróż. Gwarantuję, wsiąkniecie, chociaż na pewno lepiej odnajdą się w książce kobiety.
Antologia opowiadań szwedzkich autorów, piszących sławne na cały świat powieści kryminalne. Jak to bywa z antologiami – poziom jest mocno nierówny, a najciekawsze ze wszystkiego jest posłowie.
Przyjemna lektura, nie tylko dla wielbicieli polityki. To książka o marzeniach i bardzo wyjątkowej rodzinie. Lektura z kategorii pasjonująca.
Wyjątkowo ciekawa książka o życiu w amerykańskim więzieniu dla kobiet. Pisana z pozycji osadzonej i oparta na prawdziwych przeżyciach autorki. Kiedy się ją czyta, na przemian ma się ochotę śmiać i kręcić głową ze zgrozy. Niedawno powstał serial na jej podstawie – i wygląda na to, że też jest niezły.
Po przeczytaniu tej książki, wiem doskonale, że zupełnie nie nadaję się na pracownika korporacji Google czy Apple. Nie zmienia to faktu, że to pasjonująca lektura, śmieszna, miejscami naprawdę stawiająca przed nami niemałe wyzwanie intelektualne. Lektura dla każdego!
Maureen F. McHugh zdobyła najważniejsze nagrody, jakie może dostać pisarz fantasy. Nie ma więc potrzeby zachęcać wielbicieli gatunku do jej czytania. Oni wiedzą, że to absolutna konieczność. A na dodatek wielka, literacka przygoda!
W zalewie opowieści o wampirach, ta seria niestety się nie wyróżnia. Jest dość schematyczna, powtarzalna a czasami po prostu zwyczajnie nudna. Kolejna książka wydaje się tylko to potwierdzać.
Samantha Shannon planuje napisać siedmiotomowy cykl. Po przeczytaniu części pierwszej, wiem, że na pewno nie będę czytelniczką następnych. To może być sobie bestseller milenium, – ale nie dla mnie.
Agnieszka Krakowiak-Kondracka znana jest w mediach jako scenarzystka „Na dobre i na złe”, które (jak wieść głosi) pod jej rządami osiągnęło z powrotem pierwotną świetność i sześć milionów widzów. Ta książka jest jej debiutem powieściowym. Miłym, przyjemnie napisanym, nawet jeśli straszliwie, straszliwie przewidywalnym.
Mam pewien niedosyt. Niby ta część jest znacznie lepsza, bardziej wartka od swojej poprzedniczki. Ale z drugiej strony, doskonale wiem, na co stać Prestona i Childa. Na znacznie, znacznie więcej.
Stephen King to Stephen King. Wielki, gigantyczny talentem pisarz, który od lat zaskakuje nas swoimi powieściami. Jest niekwestionowaną legendą. Jeśli śledzicie jego książki, wiecie też, że są wśród nich te wybitne i te bardziej komercyjne. Ba, nawet te ciut słabsze. Ta ostatnia jest zdecydowanie lepsza niż gorsza. W końcu to przecież Stephen King.
Ta książka z powodzeniem mogłaby obdarzyć klimatem kilka innych powieści, a i tak zostałoby jej całkiem sporo. To trochę dramat, trochę powieść obyczajowa, trochę kryminał. To książka o kobietach i pewnie bardziej dla kobiet. Refleksyjna, nostalgiczna, pełna emocji.
To idealny obraz tego, że każda decyzja może mieć nieprzewidywalne konsekwencje w przyszłości. Tym bardziej ta, którą chcemy trzymać w tajemnicy. Doskonałe książka o życiu, które pisze najlepsze scenariusze.
Mam ze skandynawskimi kryminałami taki przyziemny problem, że trudno jest mi zapamiętać imiona bohaterów. A jeszcze nazwiska! Niestety, przez dekady przyzwyczailiśmy się do anglosaskich nazw. Ale tak serio, to jedyna różnica, jaką widzę. Bo jak już dokonać bardziej sensownego porównania, to te skandynawskie są tak samo przyjemne jak ich zachodni koledzy. Nie wszystkie doskonałe. Ale dobre, bardzo dobre i wybitne. „Zwiastun śmierci” zakwalifikowałabym z czystym sumieniem do tej środkowej kategorii.
Obejrzałam film, przeczytałam książkę. Książka wydała mi się nieco lepsza, ale też niezbyt satysfakcjonująca. Jest rzetelna, porządnie, a może nawet bardzo dobrze napisana, z jednym – moim zdaniem – naprawdę dobrym pomysłem. Gdyby Hill zrobił z niej długie opowiadanie – pewnie byłoby świetne. Jako powieść „Rogi” są nużące.
Chociaż podobne książki i filmy widziałam już wiele razy, nie znaczy to jednak, że z tej lektury nie ma przyjemności. Douglas Preston tym razem pisze sam. Ale klimatem nadrabia za kilku współautorów.
Kolejna udana książka z cyklu Metro 2033. Tym razem polskiego autora i w polskich dekoracjach. Przyjemność!
Jeśli jeszcze nie wiecie, kim jest Regina Brett, bardzo dużo tracicie. Jeśli jednak przeczytaliście którąś z jej książek lub któryś z jej felietonów, wiecie dobrze, jak wartościowa lektura się wam przytrafiła. Może nie zmieni ludzkości. Na pewno nie zmieni historii. Na pewno jednak zmienia i zmieni pojedyncze jednostki ludzkie, tak samo ważne jak masy, które zmieniają codzienność. Każdy ruch musi zacząć się od pojedynczej komórki. Inaczej nie da się zmienić świata.
Tym razem mniej teorii, a więcej praktyki – czyli gotowanie według Pawlikowskiej. Poprawnie i etycznie, ale mało różnorodnie i pomysłowo.
Jeśli ktoś z was, kiedykolwiek zaplanował sobie na wieczór jakąś dodatkową pracę, jeśli macie do wykonania jakiekolwiek obowiązki domowo służbowe, lepiej trzymajcie się z dala od książek Jodie Picoult. W szczególności tej ostatniej.
Kolejna ciepła, urzekająca powieść Izabelli Frączyk już znalazła oddane rzesze wielbicieli. Nie mam wątpliwości, że będzie ich więcej. Ci, którzy czytali poprzednie książki autorki bez wątpienia sięgną też po tę powieść, a potem polecą ją innym, którzy jeszcze nie mieli przyjemności. Łatwo się uzależnić. To wręcz idealna książka na coraz chłodniejsze wieczory, wcześniejszy zmrok i poczucie, że dzień jest coraz krótszy. Gwarantuję, że po jej zakończeniu każdy, nawet największy malkontent będzie miał lepszy humor. I chociaż bohaterkami a pewnie i głównymi czytelniczkami Frączyk są kobiety, książki poleciłabym też panom. Duża dawka humoru i brak nachalnego romantyzmu powinna ich też zauroczyć.
Ta książka z powodzeniem mogłaby konkurować z najlepszymi kryminałami, nie tylko tymi krajowymi, ale i światowymi. Wbrew sugestiom na okładce nie zgodzę się jednak, że to coś na kształt Panny Marple. Nie ten poziom, nie ta kategoria. Nie wszyscy mogą być Agathą Christie. Ale czy bycie ciut gorszym od ideału to wstyd? W żadnym wypadku.
Kolejna świetna książka opisująca pierwszą wojnę z Formidami. Ender jeszcze się nie urodził, a Mazer Rackham dopiero dostał awans na kapitana… A Robale właśnie zaczęły oczyszczanie Ziemi z życia biologicznego.
Pierwsza część trylogii była prawdziwym, choć masowym dziełem science fiction. Druga jest znacznie bardziej spokojna, jakaś taka wyciszona. Niespecjalnie lubię, kiedy s-f skręca w stronę filozofii i dywagacji o ludzkości. A tego jest tutaj sporo. Jeśli lubiliście pierwszą część, z pewnością przeczytacie też tą. Ale czy nie będzie męcząco? Tego już nie mogę obiecać.
Smutna, piękna, słodko - gorzka książka o różnych wymiarach miłości i poświęcenia. To książka bez patosu, bez emocjonalnego wymuszenia, bez wciskania nam jakiegokolwiek lepszego lub gorszego morału. To polska książka o tym, co w naszym kraju jest wciąż tematem tabu. O chorobie psychicznej, przyczynie napiętnowania jednostki, niezależnie od tego, z jakimi problemami się zmaga.
Przeczytane, polecane
nie_ma.jpg
Nie ma chyba takiego czytelnika na świecie, który nie będzie w stanie przewidzieć końca tej powieści. Po prostu nie ma. Wszyscy, a może raczej wszystkie wiemy, że całość prowadzi do nieuchronnego happy endu, poprzedzanego rozwijającym się powoli romansem głównych bohaterów.

Więcej...

jajko.jpg
Doskonała w swoim fachu scenarzystka Agnieszka Krakowiak-Kondracka wie, jak napisać powieść dla powszechnego (w dobrym sensie tego słowa) czytelnika, spragnionego pocieszenia, rozrywki i przyjemności literackiej. Jest w tym temacie doskonała.


Więcej...
1.jpg
Autorka snuje swoje opowieści, oszczędzając jednak swoim czytelnikom cukierkowych happy endów, pozwalając im wybrać własną, chociaż czasami trudniejszą drogę. Urzeka wzruszającymi, bez reszty angażującymi wątkami, porywa doskonałymi dialogami. Nie wymusza, nie przemyca nachalnych morałów.

Więcej...

3.jpg
Maryli nie da się nie lubić. Celne uwagi, błyskotliwe spostrzeżenia i typowe, impulsywne kobiece zachowania sprawiają, że z kobietą z łatwością utożsamią się czytelniczki, albo też uznają ją za swoją najlepszą przyjaciółkę. Jedno albo drugie, innej opcji nie ma.


Więcej...

idealne.jpg
Na okładce wyczytałam, że „"Idealne życie" potwierdza nieprzeciętny talent Kołczewskiej do ukazywania ludzi w sytuacjach niby-codziennych, a tak naprawdę ekstremalnych.” I to niewątpliwie prawda, chociaż nie całkowita.

Więcej...
wiatr.jpg
Mam szczerą nadzieję, że po tę powieść sięgną jacyś nasi filmowcy i zrobią z niej doskonały hit do kina. Aż się prosi. Dosyć już martyrologicznych gniotów, na które siłą zagania się dzieci w szkołach. Prosimy o Ciszewskiego.

Więcej...
zapomniana.jpg
Ta historia urodziła się w głowie bardzo młodej autorki, trudno jest więc oczekiwać dorosłej, emocjonalnie głębszej powieści. Milena Malek ma 14 lat pewnie w jej słowach lepiej odnajdą się jej rówieśnicy.

Więcej...
tsunami.jpg
Autorka brutalnie opisuje kolejne miesiące życia. Odnalezienie zwłok najbliższych, niektórych nawet kilka miesięcy po fali. Wartę rodziny, przerażonej (całkiem słusznie), że Sonali będzie chciała targnąć się na swoje życie.


Więcej...

Napisałam już tyle euforycznych recenzji książek z tej serii, że byłam całkowicie przekonana, iż nie znajdę już nowych pochwał. Ale znalazłam, bo ta książka z łatwością awansowała na pierwsze miejsce w serii. Jest po prostu najlepsza, być może dlatego, że inna jest niż jej koleżanki.

Więcej...
w_s__usznej.jpg
O niechlubnej części amerykańskiej historii przypomina Diane Chamberlain, tworząc wyjątkową społeczną powieść, przygniatającą mocną ręką emocji, głęboko poruszającą, aż do samej kości.

Więcej...

1.jpg
Siłą tej książki jest bezosobowy stosunek autorki do całej historii. Stoi na drugim planie, pokazuje, nie angażuje się emocjonalnie. To dlatego całość osiąga wyjątkowy wymiar.


Więcej...

3.jpg
Pierwsze, niezmiernie pozytywne przesłanie tej książki: nigdy nie jest za późno. Chociaż bohaterki książki dzieli wiele lat i równie wiele kilogramów, obie zaczynają w zasadzie od nowa. Obie mają życie dalekie od tego, jakie kiedyś sobie wymarzyły.

Więcej...
zagubiona.jpg
Samej autorce z pewnością trudno jest odmówić wnikliwych przemyśleń, refleksji na temat straty, tak wielkiej, że życie wydaje się mieć zupełnie inny, być może nawet skończony wymiar. Jak wielka musi być strata całego świata i wszelkiego oparcia, jakie znamy w życiu?


Więcej...
zerwana_wiez.jpg
Ta książka tchnie takimi emocjami, że naprawdę trudno jest nie podejrzewać, że oto może przyszło nam czytać prawdziwą historię. Może nie samej autorki, ale historię zasłyszaną, opowiedzianą, gdzieś przez kogoś, kto przeszedł przez koszmar głównej bohaterki.

Więcej...
1.jpg
Edyta Świętek opiera swoją opowieść na dość powszechnym motywie amnezji. Powiedzmy sobie szczerze, nie raz już czytaliśmy podobne opowieści, nie raz oglądaliśmy podobne filmy.

Więcej...