Studencka Marka

odpowiedz na wszystkie pytania



W ciągu ostatnich 30 dni zagłosowano (przeliczam) razy w naszych ankietach

Serwis

Po tym jak przeczytałam „Spójrz mi w oczy” obiecałam sobie, że w ciemno kupię każdą następną książkę Lisy Scottoline, jaka tylko wpadnie mi w ręce. I bardzo dobrze. „Nie odchodź” dokonało dokładnie tego, co powieściowa poprzedniczka. Chwyciła wielkimi literackimi rękami i trzymała w mocnym uścisku aż do samego końca. Kilkaset stron minęło niemalże w jedną chwilę. Na jeden dzień zaniedbałam wszystko. Nie żałuję. Ani trochę.
Mam bardzo zły stosunek do latania. Ale jeśli ktoś dałby mi wybór, samolot czy jacht, to po tej książce poszłabym prosto na lotnisko. Fenomenalny kryminał. Yrsa Sigurdardottir była mi do tej pory zupełnie nieznana, ale teraz kupuję każdą jej książkę. W ciemno.
Historia rodu Kennedych wydaje się być obciążona wyjątkową klątwą. Od jednego z najsłynniejszych zamachów prezydenckich na świecie, klątwa wcześniejszej śmierci wydaje się przechodzić na kolejnych członków klanu. Ale wszyscy byli wyjątkowi. Przeczytajcie o jednym z najmłodszych.
Danielle Steel wie jak pisać opowieści dla kobiet. Tak, wyłącznie dla kobiet, spragnionych romansu w często bardzo szarej codzienności, chcących chociaż na chwilę oderwać się od problemów i zawierzyć w tę jedyną, wyjątkową miłość. Jeśli jesteście fanami, nie mam was po co zachęcać. Jeśli trzymacie się z daleka, namawiam, dajcie książce szansę. W ciemne, jesienne wieczory może porwać.
Pittacus Lore od zawsze twierdzi, że jego książki nie są wytworem wyobraźni, ale zapisem wspomnień. Niezależnie od tego, jaka jest prawda, seria cieszy się nieustającą popularnością. I całkiem słusznie.
Elif Shafak nie pisze łatwych książek. Związana z restrykcyjną kulturą muzułmańską, ale też z tą bardziej liberalną, zachodnią, idealnie pokazuje jak niebezpieczne może być ich zderzenie. To nieprawdopodobnie mądre książki. Dla każdego, kto chce doskonałej literatury.
Jodie Picoult już dawno odkryła idealną receptę na bestseller. Pisze o ludziach, którzy przeżywają trudne chwile. Pisze z perspektywy różnych bohaterów. Nie przesadza, nie lukruje, oszczędza patosu. Nigdy nie wymusza sztucznego happy endu. I zawsze dotyka drażliwych społecznie tematów. Jej książki porywają. Tak samo jak ta najnowsza.
Ta książka urzekła mnie pod każdym względem. To magiczna opowieść mistrza powieściopisarstwa, chociaż na chwilę przenosząca nas w inny, magiczny świat. Takich książek zawsze jest za mało.
Książka wszechstronnie utalentowanego Michaela Palina. To uczta literacka na wszystkich wymiarach. To jedna z tych książek, które czytamy z zachwytem i czujemy zaszczyt, że przyszło nam czytać książkę kogoś tak wyjątkowego.
Nie mam pojęcia, dlaczego Katarzyna Kołczewska robiła w życiu tak wiele rzeczy zanim w końcu wydała książkę. Szkoda, że tak długo czekała, bo może miałabym za sobą już wiele jej doskonałych powieści. Ale jak to mówią Anglicy, na dobre rzeczy trzeba poczekać.
Powtarzam się bez końca i chyba nie przestanę. Na takich książkach powinny opierać się lekcje historii. Dosyć wykładów, od których nudzą się uczniowie. Dosyć przestarzałych podręczników. Dajcie na lekcje takie książki. Obiecuję, że zainteresowanie przedmiotem poważnie wzrośnie.
Kolejny kryminał norweskiej pisarki Anne Holt (która była również prokuratorem, a także przez krótki czas norweskim ministrem sprawiedliwości). Jak zwykle ciekawy, z zaskakującą akcją, choć mroczniejszy niż inne powieści tej autorki.
Pod tym pozornie komediowym tytułem kryje się przepiękna książka o życiu. Mądra, nieprzesadzona, wielokrotnie wzruszająca. Zdecydowanie trafia na półkę z moimi ukochanymi powieściami.
W 2012 roku w Pakistanie jeden z talibów postrzelił w głowę piętnastoletnią Malalę. Za to, że wypowiadała się publicznie w sprawie prawa dziewczynek do edukacji i za to, że chodziła do szkoły. Przeżyła cudem, założyła fundację wspierającą dostęp dzieci do nauki. Udało jej się też napisać książkę – fantastyczny reportaż z życia codziennego w Pakistanie.
GENIALNA. Tylko takim słowem można opisać „Piątą falę”. To jedna z najciekawszych książek science – fiction, jakie pojawiły się na rynku w ciągu ostatnich 10 lat. Kto wie, czy nie najciekawsza. I chociaż motyw inwazji z kosmosu wcale nie jest nowy – czytając tę powieść mam wrażenie, że stawiam wśród kosmitów pierwsze literackie kroki.
Książka jest nieco bogatsza w treści niż sugeruje tytuł. Nie jest to dosłownie poradnik jak stać się lepszym kierowcą, ale swoista pogadanka o samochodach. Pogadanka, bo wszystko przedstawione jest w formie wywiadu z jednym z najlepszych polskich kierowców rajdowych. W opisie książki o formie uprzedza niejako sam autor, gdyż najpierw powstał cykl audycji radiowych a potem na ich podstawie powstała forma pisana… Można to zaliczyć jedynie in plus, gdyż czyta się dobrze, szybko… ot można połączyć przyjemne z pożytecznym (czyt. naukę z miłą lekturą).
Bardzo młoda Agata Kołakowska ma w sobie życiową mądrość, którą mogłaby obdzielić niejedną panią w starszym wieku. Pisze o trudnych sprawach, swoich bohaterów stawia przed jeszcze trudniejszymi wyborami. Pisze o prawdziwym życiu. Poraża wrażliwością, wnikliwością, trzeźwym spojrzeniem na świat. Podobno marzyła, żeby napisać książkę, która „doda odwagi i otuchy kobietom”. Udało się. Kolejny raz.
Czasami, żeby odnaleźć siebie, trzeba uciec daleko od wszystkich. To historia pewnej wielkiej ucieczki od codzienności i ludzi dookoła. Nowa droga, nowe znajomości i książka, dla każdego, kto kiedykolwiek się wahał.
Ostatnio wydaje się, że wszyscy dookoła biegają. Żeby schudnąć, nabrać formy, rozładować emocje, na co dzień i od święta. Coraz częściej też nasi znajomi albo i my sami zaczynamy brać udział w dłuższych biegach, półmaratonach i maratonach. Ta książka przekonuje, że do biegania należy się bardzo dobrze przygotować i stale dbać o to, żeby zdrowe bieganie nie zaszkodziło zdrowiu.
Jeśli jeszcze nie wiecie, kim jest Regina Brett, bardzo dużo tracicie. Jeśli jednak przeczytaliście którąś z jej książek lub któryś z jej felietonów, wiecie dobrze, jak wartościowa lektura się wam przytrafiła. Może nie zmieni ludzkości. Na pewno nie zmieni historii. Na pewno jednak zmienia i zmieni pojedyncze jednostki ludzkie, tak samo ważne jak masy, które zmieniają codzienność. Każdy ruch musi zacząć się od pojedynczej komórki. Inaczej nie da się zmienić świata.
Niesamowita książka. Zaskakująca świeżym klimatem, doskonale poprowadzoną fabułą, niezwykłymi bohaterami. I chociaż nie przepadam za lekko udziwnionymi kryminałami, tutaj wszystko jest na miejscu. Tak jak dobrze naoliwiona, doskonale funkcjonująca maszyna.
Te najbardziej poruszające książki nie opowiadają o dramatach wojennych narodów czy wielkich bitwach. Nie, te najbardziej poruszające mówią o dramatach jednostki, człowieka, który w obliczu ekstremalnych wydarzeń musi odnaleźć się na nowo i znaleźć sens życia. O takich książkach ciężko jest zapomnieć. Tak jak właśnie o tej, przepięknej powieści Elli Harper.
Niezmiernie wciągająca książka, taka z pogranicza dramatu, thrillera i kryminału. Wszystko w najlepszym wydaniu. To jedna z najbardziej intrygujących powieści, jakie wyszły u nas w ostatnim roku. A kto wie, czy jeszcze nie dalej.
Książki Cathy Glass nie są w stanie pozostawić czytelników obojętnych. Nie tylko dlatego, że poruszają niezmiernie ważne tematy, są świetnie napisane i przepełnione emocjami. Ale przede wszystkim dlatego, że są prawdziwe.
Stephen King to Stephen King. Wielki, gigantyczny talentem pisarz, który od lat zaskakuje nas swoimi powieściami. Jest niekwestionowaną legendą. Jeśli śledzicie jego książki, wiecie też, że są wśród nich te wybitne i te bardziej komercyjne. Ba, nawet te ciut słabsze. Ta ostatnia jest zdecydowanie lepsza niż gorsza. W końcu to przecież Stephen King.
Ta książka z powodzeniem mogłaby obdarzyć klimatem kilka innych powieści, a i tak zostałoby jej całkiem sporo. To trochę dramat, trochę powieść obyczajowa, trochę kryminał. To książka o kobietach i pewnie bardziej dla kobiet. Refleksyjna, nostalgiczna, pełna emocji.
To idealny obraz tego, że każda decyzja może mieć nieprzewidywalne konsekwencje w przyszłości. Tym bardziej ta, którą chcemy trzymać w tajemnicy. Doskonałe książka o życiu, które pisze najlepsze scenariusze.
Mam ze skandynawskimi kryminałami taki przyziemny problem, że trudno jest mi zapamiętać imiona bohaterów. A jeszcze nazwiska! Niestety, przez dekady przyzwyczailiśmy się do anglosaskich nazw. Ale tak serio, to jedyna różnica, jaką widzę. Bo jak już dokonać bardziej sensownego porównania, to te skandynawskie są tak samo przyjemne jak ich zachodni koledzy. Nie wszystkie doskonałe. Ale dobre, bardzo dobre i wybitne. „Zwiastun śmierci” zakwalifikowałabym z czystym sumieniem do tej środkowej kategorii.
Obejrzałam film, przeczytałam książkę. Książka wydała mi się nieco lepsza, ale też niezbyt satysfakcjonująca. Jest rzetelna, porządnie, a może nawet bardzo dobrze napisana, z jednym – moim zdaniem – naprawdę dobrym pomysłem. Gdyby Hill zrobił z niej długie opowiadanie – pewnie byłoby świetne. Jako powieść „Rogi” są nużące.
Chociaż podobne książki i filmy widziałam już wiele razy, nie znaczy to jednak, że z tej lektury nie ma przyjemności. Douglas Preston tym razem pisze sam. Ale klimatem nadrabia za kilku współautorów.
Kolejna udana książka z cyklu Metro 2033. Tym razem polskiego autora i w polskich dekoracjach. Przyjemność!
Jeśli jeszcze nie wiecie, kim jest Regina Brett, bardzo dużo tracicie. Jeśli jednak przeczytaliście którąś z jej książek lub któryś z jej felietonów, wiecie dobrze, jak wartościowa lektura się wam przytrafiła. Może nie zmieni ludzkości. Na pewno nie zmieni historii. Na pewno jednak zmienia i zmieni pojedyncze jednostki ludzkie, tak samo ważne jak masy, które zmieniają codzienność. Każdy ruch musi zacząć się od pojedynczej komórki. Inaczej nie da się zmienić świata.
Tym razem mniej teorii, a więcej praktyki – czyli gotowanie według Pawlikowskiej. Poprawnie i etycznie, ale mało różnorodnie i pomysłowo.
Jeśli ktoś z was, kiedykolwiek zaplanował sobie na wieczór jakąś dodatkową pracę, jeśli macie do wykonania jakiekolwiek obowiązki domowo służbowe, lepiej trzymajcie się z dala od książek Jodie Picoult. W szczególności tej ostatniej.
Kolejna ciepła, urzekająca powieść Izabelli Frączyk już znalazła oddane rzesze wielbicieli. Nie mam wątpliwości, że będzie ich więcej. Ci, którzy czytali poprzednie książki autorki bez wątpienia sięgną też po tę powieść, a potem polecą ją innym, którzy jeszcze nie mieli przyjemności. Łatwo się uzależnić. To wręcz idealna książka na coraz chłodniejsze wieczory, wcześniejszy zmrok i poczucie, że dzień jest coraz krótszy. Gwarantuję, że po jej zakończeniu każdy, nawet największy malkontent będzie miał lepszy humor. I chociaż bohaterkami a pewnie i głównymi czytelniczkami Frączyk są kobiety, książki poleciłabym też panom. Duża dawka humoru i brak nachalnego romantyzmu powinna ich też zauroczyć.
Przeczytane, polecane

3.jpg
Maryli nie da się nie lubić. Celne uwagi, błyskotliwe spostrzeżenia i typowe, impulsywne kobiece zachowania sprawiają, że z kobietą z łatwością utożsamią się czytelniczki, albo też uznają ją za swoją najlepszą przyjaciółkę. Jedno albo drugie, innej opcji nie ma.


Więcej...

wyscig.jpg
Z każdą kolejną stroną nabierałam pewności, że z tej książki powstałby pierwszorzędny, doskonały film. Czy mogłoby ją kupić Hollywood i przerobić na wyjątkowy (tak samo wyjątkowy jak książka) film?


Więcej...

1.jpg
Owszem, wątków jest sporo, bo oprócz głównej bohaterki mamy też sporo bohaterów drugoplanowych. Ale wszyscy bez wyjątku są potrzebni. Potrzebni, aby stworzyć kryminał idealny, misternie utkany z małych rozdziałów opowiadających o wydarzeniach przeróżnych bohaterów.


Więcej...

1.jpg
Ten kryminał przykuwa od pierwszej strony. Gdzieś po piątej jesteśmy już bez reszty wciągnięci, po pięćdziesiątej staje się oczywiste, że nie odłożymy książki aż do samego końca.

Więcej...

Więcej...
zapomniana.jpg
Ta historia urodziła się w głowie bardzo młodej autorki, trudno jest więc oczekiwać dorosłej, emocjonalnie głębszej powieści. Milena Malek ma 14 lat pewnie w jej słowach lepiej odnajdą się jej rówieśnicy.

Więcej...
1.jpg
Lindley snuje swoją opowieść delikatnie, relacjonując, bardziej niż opowiadając się po którejś ze stron. Pokazuje dramat wielu stron, zwyczajnych ludzi owładniętych czystą paranoją, ale też jednostek, próbujących zrozumieć to, co się dzieje.

Więcej...
3.jpg
Wielki plus za ciekawy przegląd przypraw i przyprawowych mieszanek, a jeszcze większy za porady, jak gotować kasze - w tym jaglaną i amarantusa.

Więcej...
Histerie rodzinne_1.jpg
Kocham tę książkę. Śmiałam się, płakałam, przejmowałam wydarzeniami z życia kolejnych bohaterów. Dlaczego się śmiałam? Bo Izabela Pietrzyk ma tą wyjątkową zdolność do barwnych, celnych dialogów, przezabawnych komentarzy i ripost, które wygłaszają bohaterki jej książki.


Więcej...
idealne.jpg
Na okładce wyczytałam, że „"Idealne życie" potwierdza nieprzeciętny talent Kołczewskiej do ukazywania ludzi w sytuacjach niby-codziennych, a tak naprawdę ekstremalnych.” I to niewątpliwie prawda, chociaż nie całkowita.

Więcej...
zerwana_wiez.jpg
Ta książka tchnie takimi emocjami, że naprawdę trudno jest nie podejrzewać, że oto może przyszło nam czytać prawdziwą historię. Może nie samej autorki, ale historię zasłyszaną, opowiedzianą, gdzieś przez kogoś, kto przeszedł przez koszmar głównej bohaterki.

Więcej...
1.jpg
Clara Sanchez prowadzi swoją narrację na dwóch równoległych torach. Ta powieść to historia dwóch młodych dziewczyn, które musiały poradzić sobie z tajemnicą, która przerosłaby wielu.

Więcej...
zagubiona.jpg
Samej autorce z pewnością trudno jest odmówić wnikliwych przemyśleń, refleksji na temat straty, tak wielkiej, że życie wydaje się mieć zupełnie inny, być może nawet skończony wymiar. Jak wielka musi być strata całego świata i wszelkiego oparcia, jakie znamy w życiu?


Więcej...
zimowa.jpg
Rzecz zaczyna się dosyć niewinnie, w początkach Nowego Jorku. Włamywacz Peter Lake zakochuje się z wzajemnością w umierającej na gruźlicę i bardzo zamożnej Beverly. Nowym Jorkiem rządzą gangi, a przywódca jednego z nich usiłuje zabić Petera Lake’a.


Więcej...
1.jpg
Zdumiewający jest język, którym napisana jest ta książka. Momentami znowu przypominający peerelowskie kryminały, momentami fragmenty z ulotek reklamowych. Czasem autor zaskoczy nas niecodziennym zastosowaniem jakiegoś słowa w nieprzynależnym mu znaczeniu. Wszyscy mówią pełnymi zdaniami, starannie doprecyzowują to, co mają na myśli, tak samo też postępuje autor, który nie unika wskazywania na intencje swoich postaci, podpowiadając nam np. że właśnie zażartowali.

Więcej...

1.jpg
Siłą tej książki jest bezosobowy stosunek autorki do całej historii. Stoi na drugim planie, pokazuje, nie angażuje się emocjonalnie. To dlatego całość osiąga wyjątkowy wymiar.


Więcej...