
To chyba dzisiaj jedna z najgłośniejszych literackich serii dla młodzieży, porywająca opowieścią o młodym bohaterze Eragonie i jego smoku Saphirze. Znowu dzieje się tutaj dużo, znowu jest ciekawie i znowu najlepiej w całości odnajdą się nastoletni czytelnicy.
Ale co z tego, w końcu to dla nich przeznaczona jest cała seria i to oni, od 9 już lat, utrzymują książki Paoliniego na szczycie list bestsellerów. To oni najlepiej utożsamią się z Eragonem, który po raz kolejny musi ruszyć z Saphirą na walkę z wrogiem. Łącząca ich magiczna więź sprawia, że chłopiec jest znacznie bardziej potężnym wrogiem, ale przecież nikt nie jest niezwyciężony. Czy i tym razem Eragon i Saphira wyjdą z kolejnej opresji cało?
Kto czyta ten tom, z pewnością doskonale zna już i lubi
bohaterów. Dlatego już sam powrót do nich będzie przyjemnością. Paolini stworzył tak sugestywny, tak angażujący świat, że z przyjemnością można zanurzyć się w niego po wielokroć. Pełno tutaj magii, magicznych stworów, istot i wydarzeń, których nie zobaczymy w prawdziwym świecie. Cała historia doskonale wpasowuje się już w znane już (ale nie tylko!) wątki, zajmujące, wciągające, dające przyjemność z czytania nawet już dorosłym czytelnikom. Paolini pisze lekkim, przyjemnym językiem, nie przesadza z opisami, stawiając akcję na pierwszym miejscu. Całość jest być może ciut przewidywalna, ale to naprawdę nie rujnuje przyjemności z czytania. Widać, że Paolini pracuje nad rozwinięciem różnych wątków, stara się też uniknąć schematyczności. To już jest argument, żeby czytać jego książki. Nie lubię przeciągania historii niemalże w nieskończoność, ale tutaj chętnie poczekam na kolejne wydarzenia i kolejny tom. Będzie happy end?

Pomysły są ciekawe, ale temat nieustających konfliktów między Elemakitami a Nafaritami zmęczył mnie już w tomie drugim; nie żeby te socjologiczno-psychologiczne rozgrywki bawiły tak bardzo mnie w tomie pierwszym. W trzecim ten wątek był irytujący, w czwartym wolałabym, żeby ktoś z głównych przeciwników wreszcie umarł i dał czytelnikom spokój.
Więcej...

KONKURS!!!
Więcej...

Coben zręcznie lawiruje pomiędzy wątkami, pozostawia cudne niedopowiedzenia. Dodaje kolejne elementy kryminalnej układanki, to największe uderzenie zostawiając sobie na sam koniec. Jest tutaj wszystko co w kryminale być powinno. Jest nieustające napięcie, jest biegnąca wartko akcja, są dobrze zarysowani bohaterowie.
Więcej...

Nareszcie trafił się ktoś, kto mówi o trudach macierzyństwa, o momentach depresji, smutku, zwątpienia. Wolno nam przez chwilę nie znosić swoich dzieci, co wcale nie znaczy, że nie dałybyśmy się za nie pokroić. Wolno! I to wcale nie czyni z nas złych matek. Można czuć się rozdartą, kiedy nie chce się rzucić pracy, a jednocześnie nie chce się zostawić z kimś innym swoich dzieci.
Więcej...

To jeden z tych albumów, do których chce się wracać, niezależnie od tego czy kultura i społeczność żydowska jest bliska naszym zainteresowaniom. I jak to w albumach bywa, znacznie ważniejsze od tekstu są tutaj zdjęcia. Zapierające dech w piersiach, mistrzowskie zdjęcia, opowiadające historię jednej z najbardziej bogatych kulturowo społeczności na świecie.
Więcej...

Nie wiem czy to umiejętność pisania, czy też wykształcenie botaniczne, ale coś pomogło jej w zawarciu na każdej stronie autentycznego zapachu. Każda kartka jest nim autentycznie przepełniona, tak samo zresztą jak kulturą XVIII wieku. Knobloch przenosi nas niemal fizycznie do czasów Fariny, czasów przepełnionych licznymi wydarzeniami historyczno-kulturowymi.
Więcej...

Na jego drodze staje tysiące wydarzeń, które przyprawiają niejednokrotnie o dreszcze, nawet jeśli śledzimy je z wygodnej i bezpiecznej pozycji własnej kanapy. Dużo tutaj życia wojska, codzienności, małych dramatów żołnierzy. To na ich tle rysuje się wyraźnie historia głównego bohatera, idącego wyboistą drogą do swojego celu.
Więcej...

Zmiana miejsca akcji przynosi książce niespodziewany atut świeżości: pojawiają się nowi bohaterowie, nowe miejsca, dające całości nowe opakowanie, wciąż zachowując to, co z serii najważniejsze. Nie zmienia się to co istotne, bo całość wciąż wypełniona jest bardzo celnymi, dowcipnymi dialogami, celnymi ripostami i bohaterami, których wielbiciele serii zdążyli już pokochać.
Więcej...

Książka rozkręca się powoli, ale nabiera tempa, a losy Loup naprawdę wciągają; trudno jej nie kibicować i trudno nie trzymać kciuków za jej przyjaciół. Napisana jest bardzo realistycznie, a elementy fantastyczno-naukowe tak naprawdę pozostają na drugim tle. Autorka właściwie mogłaby opisywać losy jakiegoś nieszczęsnego kraju pod dyktaturą wojskową.
Więcej...

KONKURS!!!
Więcej...

KONKURS!!!
Więcej...

To taka spokojna, przepiękna powieść obyczajowa, opowiadająca historie, które wydarzają się codziennie, zwyczajnym ludziom. Niejeden, a może raczej niejedna odnajdzie w książce Carr własne życie, kto wie, może czerpiąc pociechę z rozwiązań i decyzji, jakie podejmują bohaterowie.
Więcej...

To zdecydowany plus książki, bo nic tak dobrze nie robi poradnikom, jak żywe przykłady, z którymi mogą się identyfikować czytelnicy. Z drugiej strony jednak, całość napisana jest średnio jasnym dla laika językiem. Wlodarek za dużo popada w teorię, w fachowy język.
Więcej...